Pisanie nowych rozdziałów bajki dla dorosłych pod wpływem weny twórczej.

Poniedziałek

Dziś moja Wena Twórcza zaatakowała o 6:30 rano. Oczywiście musiałam natychmiast wstać i chwycić za białą kartkę. Tę samą co wczoraj (drugą stronę ulotki).

Jako pierwsze zapisałam zdanie książki GNMR "W ogóle o mnie nie pamięta. Jestem mu całkowicie obojętna".

W dziesięć minut powstało jeszcze kilka innych wersów wiersza. Troszkę musiałam poprzestawiać na kartce swoje pierwsze myśli. W takich okolicznościach do swojej bajki dla dorosłych wprowadziłam nową prócz Flory i Egona postać. Pojawił się Lekarz.

Jeszcze przed wstaniem dokonałam w głowie korekty nazwy wcześniej wprowadzonego bohatera. W moim kraju źle się kojarzy słowo: towarzysz. Zdecydowanie lepiej brzmi uczestnik.

Dopiero wieczorem naniosłam tę poprawkę. I przy dźwiękach z telewizora napisałam siedemnasty rozdział książki dla dorosłych.

Wprawdzie zamierzałam przejść do kolejnej części, jednak spojrzałam na zapisaną rano kartkę. Dobrze by było przenieść spisane na niej myśli do wirtualnej rzeczywistości. Niestety zdania te nie pasują do osiemnastego rozdziału. Muszę je umieścić w dalszej części bajki pt.: Gdy Nie Ma Róży. Na ten moment sądzę, że wykorzystam je w dwudziestym dziewiątym rozdziale. Jednak nie wiem czy te zdania umieszczę tam na stałe.

Po czterdziestu pięciu minutach powstał wspomniany rozdział. Na razie niech zostanie w tej postaci. W przyszłości sądzę że naniosę tam chirurgiczne poprawki.

Brakuje mi pierwszego zdania, będącego łącznikiem z poprzedzającym rozdziałem. Końcówka też pewnie ulegnie drobnej korekcie. Najważniejsze, że nawet w święto udało mi się zmotywować do pisania. Powstały w ten sposób dwa niezależne od siebie rozdziału. No i oczywiście piszę ten wpis na blog o książkach.

Skoro podjęłam się pisania Dziennika Pisarskiego to muszę być systematyczna. A to najtrudniejsze w zawodzie pisarza, który z reguły przelewa słowa na papier pod wpływem weny twórczej.

Jest 22:20 Ciekawe, czy tę noc uda mi się bez przerw przespać.

 

 

DZIENNIK PISARKI 52/17 TYDZIEŃ

Zdjęcie: Nowy bohater fikcyjny z książki psychologicznej dla dorosłych pisanej wierszem polskiego pisarza powieści sensacyjnych i bajek.

25.12.2017 r. 

Systematyka Podstawą Pisania Książki dla Dorosłych GNMR Wartej Przeczytania

Atak WENY TWÓRCZEJ podczas brania relaksującej kąpieli.

Wtorek

Ostatni dzień świąt Bożego Narodzenia także spędziłam w gronie rodzinnym. Właśnie z tego powodu mogłam zabrać się za pisanie bajki dla dorosłych GNMR - Gdy Nie Ma Róży dopiero o godzinie 21:30.

Zaczęłam od kontynuacji książki a więc od rozdziału osiemnastego. Niestety w tym miejscu nie dostosowałam się do pierwotnego planu. W tej części (w pierwszym zamyśle) to Flora miała prowadzić monolog, a nawet miała się spotkać z Egonem (swoim ukochanym).

Jednak wena twórcza poprowadziła mnie w zupełnie innym kierunku. Egon wciąż prowadził rozmowę z jednym z uczestników wyprawy. W tym rozdziale rola Flory stała się drugoplanowa. Właściwie to w ogóle się nie pojawiła. Opisane zostały wyłącznie jej cechy, zachowanie i to tylko te widziane okiem Egona.

Cały rozdział powstał do godziny 22:15

Niestety zabrakło mi czasu na napisanie tego wpisu na blog o książkach. Tak więc powyższa treść powstała dosłownie dzień później o godzinie 21:45

W piętnaście minut wzięłam regenerującą siły kąpiel. W trakcie wykonywania tej codziennej czynności znów naszła mnie wena twórcza. W głowie zaczęły natrętnie brzmieć pewne słowa, które po krótkiej chwili ułożyły się w cztery wersy wiersza.

"Wiesz, co na pewno po powrocie usłyszę?" Zaraz po wyjściu z łazienki ok. godz. 22:30 zapisałam ten i trzy pozostałe wersy na białej kartce (ciąg dalszy drugiej strony ulotki). Najprawdopodobniej użyję tych zdań w rozdziale dziewiętnastym.

W trzecim wersie tej składanki pojawił się pewien dylemat. Założyłam sobie na początku, że imiona: Flora i Egon będą wspomniane w każdym rozdziale ale tylko w górnej części. Nie zamierzałam posiłkować się tym imionami w treści mojego wiersza pisanego prozą.

Jednak po głębszym zastanowieniu się stwierdzam, że w kilku miejscach fajnie zabrzmi przynajmniej imię Flora. Nie będzie ta bajka miała takiego bez osobowościowego charakteru. Choć wstępnie chciałam, by była uniwersalna. Dlatego nie zamierzałam używać w treści tej książki dla dorosłych żadnych imion.

Czas pokaże, czy zostanę przy swoim pierwszym zamyśle, czy tę ideę nieco zmodyfikuję.

26.12.2017 r. 

Pisanie bajki dla dorosłych GNMR cz. 18 Zmiana wcześniejszych założeń

Pisanie Dziennika Pisarskiego i publikowanie go na blogu o książkach.

Środa

Dziś niewiele zrobiłam w kierunki pisania bajki dla dorosłych pt.: Gdy Nie Ma Róży. Niestety laptopa w tym celu otworzyłam dopiero o godz. 21:30. Tylko o tym czasie znalazłam chwilę na realizację własnego marzenia o wydaniu książkiPóźno wróciłam dzisiaj z pracy. W dodatku totalnie zmęczona. Jednak mimo tych przeciwności losu podjęłam się pisania No właśnie… czego i czumu?

Pisanie poematu nie jest łatwe. Muszę być przy tej czynności wypoczęta i całkowicie skupiona. Dziś byłoby to trudne. Dlatego postanowiłam zacząć twórczą pracę od uzupełnienia wpisów na blog o książkach (w zakładce Dziennik Pisarki). To właśnie ten Dziennik stał się moim motorem do systematycznego realizowania marzenia o staniu się znaną polską pisarką. Skoro podjęłam się pisania Dziennika to muszę go uzupełniać na bieżąco. A żeby powstawały wpisy na blog o książkach to muszę mieć o czym pisać. I tak stworzyłam prosty mechanizm motywujący mnie codziennie do pracy nad swoją przyszłością związaną z twórczością literacką.

A skąd wziął się pomysł pisania Dziennika Pisarskiego? Głównym zamierzeniem jest oczywiście przybliżenie swojej postaci ewentualnym czytelnikom moich książek. Ale nie ukrywam, że fajnie będzie po latach poczytać swoje zapiski i przypomnieć sobie okoliczności i sposób powstawania moich książekJuż teraz czasem cofam się, by przypomnieć sobie warunki powstania pewnych zamierzeń. Miałam pisać trzecią część trylogii z serii: "Wyrok Koło…" ale wena twórcza skierowała mnie na tor pisania bajki dla dorosłych GNMR - "Gdy Nie Ma Róży". Zaledwie tydzień po napisaniu pierwszych kartek tej bajki pojawił się kolejny zamysł stworzenia opowiadania dla dzieci. A mianowicie przedstawienia w nowej opowieści (F-BZR) tych samych założeń co w bajce GNMR ale w znacznie prostszym języku.

Niestety natłok zajęć nie pozwala mi się zająć tworzeniem swojej eksięgarni KAIVO.PL Męczy mnie ten brak czasu. Pewnie dlatego o każdej porze nawiedzają mnie różne pomysły. I tak dziś nad ranem ułożyłam sobie w głowie układ bloga o książkach (Dziennik Pisarski). Przed chwilą zapoznałam się z treścią swojej strony internetowej KAIVO.PL Sądzę, że jak na obecną chwilę i przy takim deficycie czasie jest całkiem dobrze. Niestety jeszcze żaden z pisanych od dwóch tygodni wpisów nie ujrzał światła dziennego. Ale zamierzam to zmienić w styczniu 2018 r. Niestety nie udało mi się dziś nawiązać do audiobooka "Zjedz tę żabę". To dzięki niemu staram się codziennie "zrobić cokolwiek". Tylko tak każdego dnia zbliżam się do celu, jakim jest wydanie książki i ebooka. Oby nie jednego. Kończę, bo jest już 22:25 

PS. Właśnie skończyłam dziewiętnasty rozdział (jest godz. 23:10). Teraz już ze spokojem mogę położyć się spać.

27.12.2017 r. 

Skuteczny sposób do zmotywowania siebie - systematyczne pisanie książki GNMR cz. 19

Sposoby na BEZSENNOŚĆ – czytanie Audobooka lub książki papierowej.

Czwartek

Wydawałoby się, że to niemożliwe. A jednak. Natłok twórczych myśli bywa szkodliwy i może doprowadzić do totalnego wycieńczenia organizmu pisarza. Fajnie, gdy słowa same cisną się do napisania bajki dla młodzieży pt.: GNMR – Gdy Nie Ma Róży. Ale mogłyby wybierać nieco inną porę dnia. Zamiast nowo zaczętej nocy niech wybiorą środek dnia czy też wczesny wieczór.

Dziś masa pomysłów wybudziła mnie o godzinie 02:15 i już nie dałam rady ponownie zasnąć. Próbowałam wielu sposobów. Najpierw zastosowałam cudowny środek jednego z moich znajomych. Gdy nie może spać po prostu włącza ciekawy audiobook i słucha do skutku. Zrobiłam to samo. Wzięłam swoją komórkę i wybrałam audiobook pt.: WK7S – Wyrok Koło Siedmiu Studentek. Sama go nagrałam. Oczywiście nie jest to profesjonalne nagranie ani zdygitalizowana cała książka sensacyjna. Póki co mam kilka dziesięciominutowych nagrań. Słuchając swojego głosu dostrzegłam, że moje pierwsze nagranie różni się od pozostałych. Zdania książki kryminalnej czytałam zdecydowanie szybciej. Tak jak mówię na co dzień. Przy kolejnych nagraniach popracowałam nad prędkością i dykcją. Może po przeczytaniu w ten sposób całej książki kryminału nabiorę takiej wprawy, co znani lektorzy.

Wracając do uciążliwej weny twórczej, nie udało mi się zasnąć słuchając własnego audiobooka. Pewnie dlatego, że wsłuchiwałam się w każde słowo i dokonywałam wnikliwej analizy.

Po nieudanej próbie zaśnięcia poddałam się. Zapaliłam nocną lampkę, chwyciłam białą kartkę i zaczęłam dokonywać obliczeń potrzebnych do stworzenia eksięgarni KAIVO.PL

 

Rozpisałam dokładnie szerokości dwóch kolumn, jakie zamierzam zastosować na blogu o książkach pt.: Dziennik Pisarki. Zapisałam także kolorystykę i układ strony www.

Wczesnym rankiem, na wpół przytomna zapisałam kilka wierszy kolejnego rozdziału bajki dla młodzieży GNMR – Gdy Nie Ma Róży. Pewnie te słowa użyję w dwudziestym rozdziale.

Pora wstawać tak naprawdę. Szkoda, że wena twórcza zakłóciła sen, bo czeka mnie ciążki dzień w pracy. A muszę jakoś wyglądać na ważnym dla przyszłości zebraniu.

28.12.2017 r. 

Jak Wena Twórcza może zablokować pisanie książki dla młodzieży na Walentynki? Cz. 20

Pisanie bajki dla dorosłych pomimo zmęczenia  i niegroźnego URAZU PALCA.

Piątek

I stało się najgorsze. Natrętna wena twórcza doprowadziła do totalnego wyczerpania organizmu i wielu przykrych dla zdrowia następstw. Przez zmęczenie łapią mnie wszystkie infekcje. Nad ranem tj. o godz. 00:49 katar wyrwał mnie ze snu. Znów zapowiadało się na nieprzespaną noc. Tyle że tym razem to nie ciekawe pomysły mnie ożywiały ale totalne zmęczenie nie pozwalało zasnąć.

W ciągu dnia każdą wolną chwilę wykorzystywałam do przymknięcia oczu. To dawało krótkotrwałą ulgę. Niestety obowiązki pobudzały mnie do dalszej pracy i zakłócały relaks.

Obawiam się, że w tak złej kondycji nie będę potrafiła dziś napisać ani jednego wierszowanego zdania bajki dla dorosłych GNMR - Gdy Nie Ma Róży.

Ale zgodnie ze swoim postanowieniem (no i przez systematykę wymuszoną tworzeniem Dziennika Pisarskiego) późnym wieczorem stworzyłam dwa wpisy na blog o książkach: wczorajszy i ten z dziś, bieżący.

Cały czas w mojej głowie brzmią słowa Briana Tracy z audiobooka "Zjedz tę żabę".

Chcąc osiągnąć zamierzony w życiu cel, zrób cokolwiek każdego dnia, co przybliża do jego osiągnięcia.

Dzisiaj pracuję z pewnym utrudnieniem. Nabawiłam się drobnej kontuzji palca (pewnie przez zmęczenie). Dwie godziny czekałam na pogotowiu, by w 5 minut przejść niegroźny dla życia zabieg. Drobnostka ale lekarz zajął się mną profesjonalnie. Nawet nie byłam zła z powodu straty czasu na poczekalni. Wręcz przeciwnie… śmieszył mnie mój drobny uraz i zaangażowanie z jakim mnie traktowano na pogotowiu. Może się nie znam i nie dostrzegłam zagrożenia. Najważniejsze, by każdy z takim profesjonalizmem wykonywał swój zawód.

Mały uraz ale opatrunek wielki. Ciężko pisać z takim kulfonem, który nie dość, że nie wdusza klawiszy to jeszcze przysłania połowę klawiatury.

Normalnie kulfonowata księżniczka. Przeszkadza i nie można jej ruszyć, bo dotkliwie się zemści.

Oba wpisy na blog o książkach zaczęłam pisać o 22:15. Musiałam to zrobić nawet zmęczona. Głęboko wierzę, że po zaspokojeniu swoich ambicji (codziennego tworzenia czegokolwiek) będę mogła spokojnie zasnąć i dospać do późnego rana.

Trzymajcie za mnie kciuki.

Pa bo już 22:55

29.12.2017 r. 

Mordercza wena twórcza polskiej pisarki powieści sensacyjnych

Jak wiele może zdziałać jedna, w pełni przespana noc.

Sobota

W końcu udało mi się wyspać. Bez żadnej przerwy tkwiłam w świecie fantazji do piątej nad ranem. Nie wiem co wpłynęło na poprawę snu. Może ten od dawna wyczekiwany spokój zapewnił gojący się palec (kulfonowata księżniczka)? A może ten cud sprawiły pięciominutowe ćwiczenia przed snem, modelujące brzuch?

Nie ma co gdybać. Tak czy owak rano wstałam jak nigdy (a przynajmniej od jakiegoś czasu) wypoczęta.

 

O godzinie 9 rano wybrałam się do pracy. Sądziłam, że mam tam mocniejszy komputer potrzebny do pewnych przeliczeń. Niestety Excelowskie formuły blokowały sprzęt na wiele minut. Wolny z tego powodu czas wykorzystałam na pisanie bajki dla dorosłych GNMR - Gdy Nie Ma Róży na swoim laptopie do godziny 15:00. W tym czasie powstały prawie cztery rozdziały od "Pory dżdżystej". Od godziny 17:00 dalsze Excelowskie przeliczenia wykonywałam już na domowym laptopie, w rodzinnej miejscowości. Aby nie zmarnować ani chwili ważne złote myśli zapisywałam na małej, białej kartce. Tak się rozpędziłam, że tym sposobem powstały niekompletne, kolejne dwa rozdziały.

 

Wiele pomysłów (zwłaszcza z rozdziału WĘŻE) powstały w sakralnym miejscu, po godzinie 16:00. Wpierw namolnie krążyły w głowie a następnie, tuż po powrocie, zostały w pośpiechu spisane na białą kartkę. Wena twórcza dopada niespodziewanie. Chyba powinnam stale nosić przy sobie papier i choćby ołówek. Szkoda zmarnować przez niepamięć fajnie ułożone zwroty i życiowe sentencje. Wieczorem zabrałam się za SEO opisy wszystkich podstron księgarni KAIVO.PL dotyczących roku 2017 (6 ostatnich tygodni wspomnianego roku od 47 do 52). Ponadto dokładnie rozplanowałam układ strony - DZIENNIK PISARKI.

O godzinie 22:00 skończyłam pisać powyższy wpis na blog o książkach.

Zdrowy sen pozwolił mi dziś wykonać mnóstwo twórczej pracy. Mam nadzieję, że taka noc nie będzie wyjątkowa lecz stanie się regułą w moim życiu.

Życzę Wam wszystkim i sobie kolejnej owocnej nocy.

30.12.2017 r. 

ZDROWY SEN motorem do energicznego pisania bajki GNMR i tworzenia SEO opisów

Zbliża się SYLWESTER wielkimi krokami. Co to oznacza dla polskiej pisarki?

Niedziela

Każda chwila jest ważna dla twórczej działalności. Tak też było w tym wyjątkowym dniu. Zamiast szykować się do balu sylwestrowego od rana zmagałam się z Excelowskimi przeliczeniami. Niestety te działania na długi czas blokowały komputer.

Nie pozostało mi nic innego, jak ręczne pisanie SEO opisów potrzebnych do pozycjonowania własnej strony internetowej KAIVO.PL

Opisy do zdjęć z podstron od 47/17 do 52/17 powstały w godzinach południowych. W międzyczasie uzupełniałam bazę danych (to ta czynność zawieszała laptopa) i oczywiście przygotowywałam kilka potraw na wieczorne rodzinne spotkanie.

Komputer w końcu się zwolnił koło godziny dwudziestej. Od tego czasu rozpoczęłam prace w kreatorze stron internetowych. To dzięki niemu nie muszę znać języka HTML, by tworzyć własną e-księgarnię. W prosty sposób zapełniłam treścią i obrazkami podstronę DZIENNIK PISARSKI.

Właściwie moje prace związane były głównie z tworzeniem niemalże identycznych obrazków z niepowtarzalnymi numerami tygodni z danego roku kalendarzowego.

Ponadto powstały obrazki kluczowych lat (2006-2007-2008-2009-2015-2017-2018) z krótkim ich streszczeniem - wykazem najważniejszych zdarzeń.

Blisko północy powstał wstępny szkic tygodnia 47/17. Według tego szablonu będą powstawać kolejne tygodnie. Zdecydowałam się na dwie kolumny prezentujące obok siebie inne daty z danego tygodnia. Strona 47/17 (i każdy kolejny tydzień) będzie zawierać wpisy na blog o książkach z siedmiu dni wchodzących w skład danego tygodnia. Data z niedzielą usytuowana będzie na końcu danej podstrony, jako jedna kolumna, gdyż brakuje dla niej pary.

Rok kalendarzowy ma 52 tygodnie. Tak więc zdecydowałam się na 6 wierszy po dziesięć kostek dla każdego roku. Sami zobaczcie, jak to wyszło w rzeczywistości.

Prace nad stroną internetową KAIVO.PL (której kluczowym zadaniem jest prezentacja moich książek i pełnienie funkcji e-księgarni wysyłkowej) potrwały do 24:30.

Szczęśliwego Nowego Roku 2018

31.12.2017 r. 

KROK Po KROKU - Jak założyć swoją stronę www - eksięgarnia wysyłkowa KAIVO.PL

Zdjęcie: Sucha delta i imiona bohaterów nowej bajki dla dorosłych publikowanej na blogu o książkach E. Kaivochats.
Zdjęcie: Ręka polskiego pisarze trzymająca długopis. Pisanie dziennika internetowego na blog o książkach w eksięgarni wysyłkowej.
Zdjęcie: Okładka książki kryminalnej polskiego pisarza powieści sensacyjnych i psychologicznych sprzedawana online w księgarni internetowej KAIVO.PL
Zdjęcie: Palec i klawiatura obsługiwana przez polskiego pisarza bajek dla dorosłych w czasie tworzenia najnowszej książki psychologicznej.
Zdjęcie: Nowoczesna sypialnia polskiej pisarki powieści sensacyjnych. Duże łóżko sypialniane do nowoczesnych wnętrz.
Zdjęcie: Życzenia noworoczne na rok 2018 – Szczęśliwego Nowego Roku od polskiej pisarki powieści sensacyjnych.